Buty na obcasie. Must have absolutny. Dla mnie, dla Ciebie, dla nas wszystkich!

Są rzeczy bez których obejść się możemy. Niestety, buty na obcasie do nich nie należą.

To jakiś obłęd i okrutna prawda, że zakładając buty na obcasie wyglądamy (my, kobiety) szczuplej, bardziej elegancko i wydajemy się wówczas bardziej zadbane. Tak, tak, wygląd nogi i całej figury równa w górę zostawiając daleko niedbalstwo i pozwolenie sobie na luz.

Sama, buty na obcasie traktuję po przyjacielsku dopiero od jakiegoś czasu. Generalnie na taki zakup muszę się nastawić, muszę poczuć prawdziwą potrzebę ich posiadania. Tylko wtedy je wybiorę i tylko w takich okolicznościach zagrają pierwsze skrzypce przed wygodnymi Conversami, czy zwykłymi balerinkami.

Chociaż wydaje mi się ciężką przesadą czternastocentymetrowa szpilka, jeśli już decyzja padnie na buty na obcasie wolę obcas wyższy. Najlepiej wyglądają i prezentują się w zestawieniu z noskiem w szpic, który dodatkowo jeszcze wydłuża nogę czyniąc ją niemalże okładką Vogue!

Mimo, że wolę klasyczne czarne, albo beżowe, dzisiaj wybrałam ich najbardziej zdecydowaną wersję. Motywy oraz materiał, z którego są wykonane przyciągają wzrok i kuszą wyglądem. Zwolennicy mocnego uderzenia będą zachwyceni jak tego typu różowe buty na obcasie zmienią ogólny wygląd stroju i wizerunku. Jedno jest pewne: takie pojedyncze egzemplarze zawsze warto mieć w swojej szafie.

Prezentowane zdjęcia pochodzą z: www.kazar.com/pl

Leave a Comment.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.