Design. Wielki, mały. Polski i nie. Kocham każdy.

Design ponad wszystko hołubię. Czytam, dowiaduję się, przeglądam katalogi, kompletuję czasopisma. Zjadam na śniadanie płatki z designerskiej miski i piję popołudniowa kawę w „innej” filiżance. Mam fokus na dobrą formę i istotę rzeczy wokół  mnie.

Trafiłam świetnie. Na wydanie podsumowujące kwintesencje tego co ważne dla mojej wiedzy o słowie ‚design’. Podsumowanie wręcz gwiazdorskie. Dobrze, merytorycznie ujęte, starannie wyselekcjonowane. Roztapiam się jak czytam. Porównuję z rzeczami ogólnie dostępnymi w sieciówkach i się rozpływam. Mimo, że nigdy nie negowałam kupowania w IKEA i sama mam stamtąd parę rzeczy, ale gdy czytam o ludziach, dla których doskonałość projektu była całym życiem oddaje im hołd. Składam ręce, a moje poczucie estetyki klęka, kiedy dowiaduję się o niezwykłych projektach Polaków, którzy robią tak fascynujące rzeczy. Którzy ujmują ‚design’ w nowe ramy i nadają mu głębszego znaczenia. Mogę bez końca dowiadywać się o nich i podziwiać ich kunszt!

Zdjęcia: Archiwum własne. Z rzeczy, które uważam za designerskie występują: Krzesło Chair, krzesło Diamond Armchair, rzeźba Squares, misa No Name. Noi cytryny.

Leave a Comment.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.